Kładka Bernatka - kochać czy nienawidzić? Most miłości w Krakowie.

Fot. Zygmunt Put Zetpe0202, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons
Kładka Bernatka od chwili powstania (a może już od wyboru projektu) wywołuje w Krakowie skrajne emocje. Gdy w 2010 roku ją otwarto, fora internetowe zapełniły się określeniami w rodzaju: architektoniczna wpadka, niepraktyczna przeprawa, wyrzucone pieniądze. Turyści i przyjezdni przyjęli ją za to z entuzjazmem i wysoko ją oceniali wśród atrakcji miasta. Krakowska kładka bywa nazywana „Mostem Miłości”. Jak więc jest naprawdę z tą kładką?
Kładka Bernatka: projekt kontra wykonanie
Zacznijmy od początku. Niewiele osób wie, że dzisiejsza kładka Bernatka ma niewiele wspólnego z pierwotną koncepcją Autorskiej Pracowni Projektowo-Plastycznej prof. Andrzeja Gettera. Pierwotnie miały ją tworzyć dwa przecinające się łuki - jeden wypukły (rura nośna) i jeden wklęsły (pomost). Element nośny miał być dość wąski i łączyć przeciwległe brzegi. Całość projektowano jako lekką i dyskretną, choć i tak zasłaniałaby widok na odleglejszy most Piłsudskiego.
Według relacji z czasu budowy realizację pierwotnego projektu utrudniły dwie rzeczy. Po pierwsze, wklęsły pomost oznaczałby spływ wody prosto do Wisły, na co nie zgodził się Wydział Ochrony Środowiska. Woda trafiająca do rzeki musi spełniać normy jakości, a zimą mogłaby to być brudna, zasolona breja po roztopach. Po drugie, od strony Kazimierza biegnie kolektor kanalizacyjny, który według relacji także utrudnił realizację pierwotnego projektu.
W efekcie powstał obiekt masywniejszy („rura” ma 2 metry średnicy zamiast planowanych 1,2 metra), z wypukłym pomostem zamiast wklęsłego i znacznie wyższym łukiem nośnym. Stalowy łuk mierzy 145 metrów, czyli 15 metrów więcej niż pomost. Kładka obejmuje swoim łukiem most Piłsudskiego. Mnie ten efekt bardzo przypadł do gustu, ale zdaniem wielu osób odbiera on znaczenie mostowi uchodzącemu za najładniejszy w Krakowie.
Kładka straciła lekkość i delikatność. Po przecinających się łukach nie ma śladu - wyszedł obiekt inny niż w projekcie, moim zdaniem brzydszy.
Most miłości i kłódki zakochanych
Dość o sporach. Po niezbyt udanych narodzinach kładka okazała się klasycznym brzydkim kaczątkiem, które z czasem pięknieje i zmienia się w imponującego łabędzia. Mimo konstrukcyjnych niedoskonałości zdobyła serca krakowian i turystów. Wieczorami spaceruje tędy mnóstwo ludzi, a sama przeprawa pozwala uciec od ulicznego ruchu, hałasu aut i spalin i w spokoju patrzeć na leniwy nurt Wisły.
Trudno oprzeć się uroczemu klimatowi tego miejsca, który najwyraźniej sprzyja ważnym życiowym decyzjom. Poręcze szybko pokryły się kłódkami, zapinanymi przez zakochanych na znak dozgonnej miłości. W 2016 roku po zmroku kładka była mocno i efektownie oświetlona, co czyniło ją jednym z najbardziej fotogenicznych miejsc w okolicy.
Muszę jednak znów oddać głos krytykom. Część miłośników Podgórza twierdzi, że mocna iluminacja niepotrzebnie przyćmiewa pozostałe mosty i okolicę, skupiając całą uwagę na kładce. Wielu przechodniom nie podobał się też stan balustrad. W stalowych siatkach przybywało dziur po wyrwanych kłódkach - widać decyzje o wspólnej przyszłości zapadały czasem zbyt pochopnie…
W relacji z 2016 roku pisałem, że miejskie służby planują usunięcie kłódek i wymianę balustrad. Później, według komunikatu miasta z kwietnia 2023 roku remont miał polegać na wymianie wypełnienia balustrad (siatka miała zostać zastąpiona elementami szczeblinkowymi) i został zaplanowany w dwóch etapach. Według Radia Kraków (listopad 2024) kłódki zdjęto z kładki podczas remontu zakończonego wiosną. Zapowiedziano, że trafią do ławeczki zakochanych. Szczegóły i zakres prac sprawdź w komunikacie krakow.pl. Czy to koniec Mostu Miłości w Krakowie?
Kładka Bernatka: lokalizacja i okolica
Moim zdaniem największym atutem kładki jest jej położenie. Stanęła w miejscu dawnego mostu Podgórskiego, a imię nadano jej na cześć zakonnika Laetusa Bernatka*. Łączy Rynek Podgórski z Placem Wolnica. Bez wątpienia ożywiła ruch turystyczny i towarzyski wzdłuż ulic Mostowej i Brodzińskiego. Dawniej zaniedbana i wyludniona ulica Mostowa odzyskała charakter i w 2016 roku należała do ciekawszych, alternatywnych miejsc spotkań krakowian.
Na drugim brzegu, przy ulicy Brodzińskiego, w kamienicach otworzyły się kawiarnie, lodziarnie i knajpki. Życie wróciło na tę stronę Wisły, a spacerowicze mają wreszcie gdzie przystanąć na gorącą kawę albo lody. Ruch pieszy i turystyczny sunie dalej w stronę Rynku Podgórskiego i Parku Bednarskiego, co zachęca do otwierania kolejnych lokali w tej części Podgórza. Kawiarnia Łąka, lodziarnia i piwiarnia „Delikatesowo” czy Bar Mleczny Południowy to tylko niektóre z miejsc, dla których warto wybrać się na południowy brzeg (stan lokali z 2016 roku, sprawdź aktualne godziny i czy nadal działają).
Co dalej z kładką? Czy zniknięcie kłódek na zawsze zmieniło „romantyczny” charakter mostku? A może zyskała nowy blask i bardziej harmonijny wygląd? Znając upór krakowian, eksperymenty szybko się nie skończą. W 2016 roku zawisły na niej rzeźby Jerzego Kędziory, które całkowicie zmieniły akcenty i odbiór konstrukcji.
A jak Wy ją oceniacie? Lubicie kładkę czy… czekacie tylko na mocniejszą falę powodziową?
Więcej o Podgórzu i Krakowie
Po drugiej stronie Wisły czeka kolejne podgórskie miejsce: zajrzyjcie do wpisu o kolorowych schodach na Podgórzu. Warto też poznać najmniejszy kościół w Krakowie.
Jeśli temat Was zainteresował, polecam przewodniki po Podgórzu, napisane przez lokalnych pasjonatów, a także przewodnik wydawnictwa Bezdroża po Kazimierzu i Podgórzu. Ceny i dostępność sprawdźcie w księgarniach, bo od 2016 roku mogły się zmienić.
Zapraszam też do pozostałych wpisów w sekcji Kraków, gdzie opisuję inne krakowskie niesamowitości!
*Laetus Bernatek był zakonnikiem, przeorem krakowskich bonifratrów, który na przełomie XIX i XX wieku doprowadził do budowy nowoczesnego gmachu Szpitala Bonifratrów w Krakowie. Wybór patrona kładki wzbudził wśród krakowian kontrowersje.
Więcej tekstów o Polsce, pogrupowanych według regionów: Polska okiem Miszy: góry, szlaki i mniej znane zakątki.