Subscribe

Historia Prokocimia

2016-02-09

Wpis opublikowany w lutym 2016 roku. Ceny, rozkłady, przepisy i inne informacje praktyczne mogły się od tego czasu zmienić.

Prokocim, dziś jedno z osiedli Krakowa, przez większą część swojej historii był od Krakowa całkowicie niezależny. Historia Prokocimia to niekończące się pasmo sporów o ziemię, zastawów za długi i wyniszczających wojen. Pierwsze wzmianki pisane o miejscowości Prokocim pochodzą z roku 1367… Ale od początku.

Prokocim w starożytności

Kultura łużycka to kultura późnej epoki brązu i wczesnej epoki żelaza. Najbardziej znaną osadą z tamtego okresu jest Biskupin. Kultura charakteryzowała się podobnym modelem gospodarki (tryb osiadły, głównie uprawa ziemi i hodowla), modelem osadnictwa (zwarte osady w pobliżu zbiorników wodnych, mające naturalne walory obronne) i grzebania zmarłych (obrządek całopalny z urnami, mogiły zwane kurhanami). Mało kto wie, że to właśnie w Prokocimiu odkryto jedno z najbogatszych cmentarzysk kultury łużyckiej w Polsce. Miało to miejsce w 1925 roku na Imiołkach, czyli na zachód od obecnego cmentarza przy ulicy Bieżanowskiej. Zabytki z wykopalisk można podziwiać w Muzeum Archeologicznym w Krakowie.

Cmentarz na Imiołkach powstał około IX w. p.n.e., usytuowany był pomiędzy dopływami rzeki Drwinki. Dokonywano tu pięciu pochówków rocznie, średni wiek zmarłych oszacowano na 32 lata. Osadę na ziemiach Prokocimia zamieszkiwało ponad 20 rodzin liczących 6-8 osób. Wyobrazić ją sobie możemy jako dość zwarte, położone podobnie jak Biskupin w strategicznym położeniu koło rzeki, skupisko około 20 drewnianych, jednoizbowych chałup. Pośrodku każdej chałupy stało palenisko. Tak wyglądał Prokocim ponad 2500 lat temu.

Po upadku kultury łużyckiej w V w. p.n.e. osada w Prokocimiu wyludniła się. Na okolicznych ziemiach, dziś należących do Bieżanowa i Woli Duchackiej, powstają osiedla celtyckie. Po Celtach przez okoliczne tereny przechodzą plemiona germańskie, a po nich Słowianie. Prymitywne osiedla wczesnych Słowian były zlokalizowane także na terenie dzisiejszego Bieżanowa. Z tego też okresu, około VII wieku naszej ery, pochodzi prawdopodobnie Kopiec Kraka.

Rządy czeskie, panowanie Mieszka I, a później najazdy Tatarów to martwy okres w dziejach Prokocimia - z tego okresu nie pozostały żadne zabytki, prawdopodobnie Prokocim pozostawał przez cały ten czas niezamieszkały.

Średniowiecze

Prokocim jako osada istniał już w roku 1367. To wiemy na pewno, na ten rok datuje się najstarszy dokument wspominający o Prokocimie: chorąży ziemi krakowskiej Krystyn z Wyżyc i Mikluszowic dzieli w nim majątek pomiędzy swoich synów. Kiedy dokładnie powstała osada? Mając na uwadze niszczycielskie najazdy Tatarów, które rujnowały Kraków w drugiej połowie XIII wieku wydaje się nieprawdopodobne, by oszczędzony został leżący przy głównym trakcie Prokocim. Hipotetycznym początkiem będzie więc zapewne końcówka wieku XIII. Sporo informacji dostarcza nam sama nazwa osady.

Etymologia nazwy Prokocim

Prokocim, podobnie jak Zakliczyn czy Oświęcim, jest nazwą dzierżawczą. Oznacza to, że pierwotnie miejscowość stanowiła własność człowieka, od którego imienia utworzono nazwę. I tak Zakliczyn był własnością Zakliki, Oświęcim - własnością Oświęty. A Prokocim?

Prokocim w XIV wieku występuje pod nazwami Prokoczyn, Proczyn, Procino, Prokocim. Wskazuje to na imię właściciela: Prokota. I faktycznie, w średniowiecznej Polsce istniało łacińskie imię Procopius, po polsku Prokota, a zdrobniale Procz. Pod koniec XIII wieku na terenie małopolski wiemy o tylko jednym człowieku, który nosił takie imię. Znacznie ułatwia nam to poszukiwania. Teoretycznym założycielem i właścicielem Prokocimia prawdopodobnie był biskup krakowski Prokop.

Prokop, zanim został biskupem krakowskim pełnił urząd kanclerza króla Bolesława Wstydliwego (od 1266 r.) W tym czasie otrzymał od króla wieś Czyste Brzegi, nazwaną Prokopową Wolą. Wieś znajdywała się w sąsiedztwie dzisiejszego Prokocimia, możliwe więc, że Prokop już wtedy wszedł także w posiadanie Prokocimia. Jeśli nie wtedy, to wieś Prokocim mógł otrzymać będąc biskupem krakowskim, po roku 1293. W każdym wypadku, za prawdopodobną datę powstania Prokocimia możemy przyjąć II połowę XIII wieku, po roku 1266.

Wieś położona była nad rzeką Drwinką, która sądząc z nazwy wówczas była „rwącą” rzeką. Prokocim miał kształt jednostronnie zabudowanej wsi ulicówki, domy rozprzestrzeniały się na zachód od Drwinki na łagodnie nachylonym stoku. W pobliżu stanęły dwa młyny - kolejny dowód na to, że w Drwince nie brakowało wody.

Prokocim w średniowieczu, opowieści ciąg dalszy

Po biskupie Prokopie władanie nad Prokocimiem przejęli rycerze herbu Strzemię z Gwiazdą. Pierwszym historycznie udokumentowanym właścicielem Prokocimia był wspomniany już Krystyn z Wyżyc i Mikluszowic, który zostawił wieś swemu synowi Andrzejowi z Wyżyc. Andrzej w Wyżyc nie potrafił utrzymać majątku ojca. Oddał wieś w zastaw długu Andrzejowi z Trzewlina. Prokocim miał już nigdy nie wrócić do rodu z Wyżyc.

Od tego momentu losy Prokocimia związane są z potomkami Andrzeja z Trzewlina, herbu Półkozic. Wygrywa on spory sądowe z domagającym się zwrotu majątku imiennikiem z Wyżyc. Kolejni jego synowie z powodzeniem rządzą Prokocimiem, majątek się rozrasta. W 1459 roku Piotr Breński zwany Trzewlińskim, potomek Andrzeja z Trzewlina, sprzedaje wieś Prokocim Stanisławowi Koczwarze. Cena: 600 florenów. W skład majątku wchodził wówczas dwór z folwarkiem na trzech łanach odebranych kmieciom, 16 łanów kmiecych i dwie karczmy z rolami.

Następuje burzliwy okres w dziejach Prokocimia, kolejni synowie Koczwarów odsprzedają swoje części wsi. Prokocim dokładnie w roku 1500 zostaje w całości wykupiony przez mieszczanina krakowskiego, Adama Szwarca. Po jego śmierci, jego spadkobiercy znów dzielą majątek, który staje się własnością magnatów. Dla magnatów Prokocim nie był rezydencją, a jedynie wsią folwarczną.

Nowożytność w Prokocimiu

Aż do drugiej połowy XVIII wieku Prokocim pozostaje wsią folwarczną, oddawaną w zastaw za długi, przekazywany w wianie przez żony kolejnych dziedziców. Wśród wielu właścicieli Prokocimia z tego okresu wspomnieć muszę zwłaszcza jednego: Jana Tarnowskiego herbu Leliwa. Jeden z najwybitniejszych wodzów w historii Polski, hetman koronny, wojewoda ruski, wojewoda krakowski, kasztelan krakowski był znakomitym administratorem. Pomimo uczestnictwa w wielu kampaniach wojskowych nie zaniedbywał swych włości. W 1532 roku rozgraniczył sporne grunty między Prokocimiem a Bieżanowem. Tarnowski przyłączył także do Prokocimia uzyskane od Zygmunta Augusta łąki królewskie. Wartość Prokocimia osiąga 3000 florenów.

Czas wojen

Bezpotomne śmierci kolejnych magnatów powodowały, że Prokocim przechodził w ręce spowinowaconych rodów: Ostrogskich i Zasławskich. II połowa XVII wieku to czas potopu szwedzkiego w Polsce. Prokocim ucierpiał znacznie - przez wieś przechodziły polskie i obce wojska, na pastwiskach stacjonowali żołnierze, zdarzały się też zajęcia chat we wsi pod nocleg. Po potopie Prokocim był zrujnowany, ludność zdziesiątkowana, majątek zubożony.

Kolejne lata nie były lepsze dla umęczonych mieszkańców Prokocimia. Rządy Lubomirskich przyniosły uwikłanie wsi w wojnę północną. Majątek stał się źródłem zaopatrzenia dla wojsk polskich, ale też szwedzkich i saskich. Po wojnie północnej przez majątek Prokocimia przetoczyły się wojska rosyjskie cara Piotra I Wielkiego. O losie Prokocimia rozstrzygnęła w końcu roczna wojna podjazdowa między Lubomirskimi a Sanguszkami, z której zwycięsko wyszli ci drudzy.

Mieszkańcy Prokocimia mieli dość wojen. Szczęśliwie dla nich, od czasu panowania Sanguszków rozpoczął się okres względnego spokoju w okolicy i porządkowania wyniszczonych wojnami ziem. Prym w odbudowie wiódł dzierżawca wsi, książę Janusz Wiśniowiecki herbu Korybut.

Rządy księdza Michała Wodzickiego

23 lipca 1741r. Sanguszkowie oddali Prokocim w dożywotnią dzierżawę księdzu Michałowi Wodzickiemu. Wodzicki, dziekan krakowski, bliski współpracownik króla Augusta III Sasa, późniejszy biskup przemyski podjął się reparacji zrujnowanego majątku Prokocimia. Na ten cel uzyskał od Sanguszków kwotę 2000 złotych. Remont okazał się bardziej kosztowny niż zakładano, ostateczna kwota renowacji wzrosła do sporej jak na owe czasy sumy 6500 złotych.

Wodzicki na ziemiach Prokocimia zbudował za tę kwotę nowy dwór z ogrodem, spichlerz ze stodołą a nawet browar. Odbudował także karczmę przy gościńcu Bocheńskim oraz folwark. To wszystko za 6500 złotych! Pomyślmy, co dziś można kupić za takie pieniądze… Skala prac przeprowadzonych przez księdza Wodzickiego może wskazywać, że chciał na stałe wykupić wieś. I faktycznie, 6 lat po zawarciu umowy dzierżawy Wodzicki wykupił cały Prokocim od Sanguszki za kwotę 30 000 złotych.

W 1749 roku Wodzicki przeprowadził gruntowną reformę układu wsi, który zachował się do dziś. Założono ogród włoski - zalążek dzisiejszego Parku Jerzmanowskich. Wyznaczono nowe centrum wsi, obecnie są to okolice ulicy Ściegiennego. Na obszarze dzisiejszego Parku im. Jerzmanowskich mieściły się też sady owocowe i kilka sadzawek. Dla kmieci wprowadzono czynsz w miejsce pańszczyzny, część gruntów dworskich rozdano. Zabudowa wsi skupiała się po obu stronach rzeki. Folwark znajdował się tam, gdzie obecnie stoi kaplica. Wszystkie budynki były drewniane.

Sam dwór nie przypominał jeszcze dzisiejszego pałacu, było to parterowy, kryty gontem budynek z sienią pośrodku. Obok dworu stała piekarnia, spichlerz, stodoła i gumno. W folwarku znajdował się też sernik (miejsce dojrzewania serów) i pasternik ( zagroda dla owiec). Niedaleko stał browar i trzy karczmy. Przy głównej bramie folwarku stał gąsior - rodzaj dybów z otworami na szyję i ręce skazańca.

Jak widzimy, skala reform zainicjowanych przez Wodzickiego porównywalna była z założeniem wsi od nowa. Michała Wodzickiego traktować zatem można za drugiego, po biskupie Prokopie, twórcę Prokocimia.

Okres rozbiorów

Krótko po śmierci Michała Wodzickiego w 1764 roku miały miejsce tragiczne dla Polski wydarzenia - kolejne rozbiory kraju. Już po 1 rozbiorze Polski w 1772 roku Prokocim znalazł się po austriackiej stronie granicy. Właścicielami pozostają spadkobiercy Wodzickiego. Niedługo później rusza przebudowa pałacu, któremu nadany zostaje styl klasycystyczny. W 1788 roku ukończona zostaje budowa pałacu w Prokocimiu, który zachował się do dziś. Pierwotnie był to dar Eliasza Wodzickiego dla swej żony, Ludwiki z Wielopolskich. Ostatecznie w pałacu zamieszkała jego córka, hrabina Elżbieta z mężem, hrabią Michałem Potulickim.

Po hrabiach Potulickich do pałacu wprowadza się w końcu Ludwika Wodzicka z Wielopolskich, dla której był on zbudowany. Na miejscu mieszka aż do śmierci. Jej osobę upamiętnia metalowy krzyż stojący na skarpie niedaleko hipermarketu Tesco przy ulicy Wielickiej.

W czasie istnienia Księstwa Warszawskiego, w dworze w Prokocimiu mieszkała kolejna słynna postać - Józef Poniatowski. Zmuszony po katastrofie armii Napoleona do wycofania się z kraju, ostatnie dni na terytorium dzisiejszej Polski spędził właśnie w Prokocimiu. Właścicielem pałacu był wtedy hrabia Józef Wodzicki, kolejna wybitna postać rodu Wodzickich. Rozbudował on pałac nadając mu obecny, narożny, okrągły kształt. Ogród włoski zmienił w park pałacowy.

Sama wieś Prokocim także zyskała za rządów kolejnego Wodzickiego. Osuszył on mokradła na północy wsi, uregulował koryto rzeczki Drwinki. W 1842 roku w Prokocimiu powstała pierwsza szkoła parafialna. Za czasów Józefa Wodzickiego liczba mieszkańców Prokocimia wzrosła dwukrotnie. Po jego śmierci, w pogrzebie uczestniczyło niemal pół miasta. Kolejne lata to czas biedy galicyjskiej, Prokocim kilkakrotnie zmieniał właścicieli, aż w 1895 roku wykupiony został przez zamieszkałego w Nowym Jorku Erazma Jerzmanowskiego herbu Dołęga.

Erazm Jerzmanowski

Historia Prokocimia bez wspomnienia tej postaci byłaby niepełna. Erazm Jerzmanowski, po upadku powstania styczniowego zmuszony emigrować do Stanów Zjednoczonych, był współzałożycielem kompanii zajmującej się oświetleniem Nowego Jorku. Opracował w USA nowe metody produkcji gazu do oświetlenia. Przemysł gazowy przyniósł mu fortunę, po Nowym Jorku otwierał gazownie w Chicago i Baltimore. Ani na chwilę nie zapomniał jednak o Polsce, fundując Towarzystwo Szkół Ludowych i witraże wawelskie Mehoffera.

Po powrocie do Polski w 1896r. kontynuował działalność filantropijną, hojnie łożąc na rozwój polskiej kultury i nauki. W samym Prokocimiu doprowadził do świetności pałac i park. Majątek dworski obejmował 190 ha ziemi, w jego skład wchodził pałac, oficyny, oranżeria, wieża ciśnień, lodownia, cieplarnia, dom rzemieślniczy, dom rolniczy, domy służby i karbowego. Na terenie Prokocimia funkcjonowała wozownia, stajnie, spichlerze, stodoły, szopy i młyn wodny. Jerzmanowski wpadł na wybitny pomysł promocji i rozbudowy wsi przez zbudowanie w niej kolonii kolejarzy, motoru dla późniejszego rozwoju Prokocimia. Własnym kosztem wybudował też w Prokocimiu szkołę.

Historia Prokocimia - ciąg dalszy

Historia Prokocimia nie kończy się w momencie śmierci Jerzmanowskiego w 1909 roku. Wręcz przeciwnie, prężna kolonia kolejarska, organizacje oddolne, praca u podstaw ojców augustianów przyczyniły się do dalszego, gwałtownego rozwoju wsi. Pierwsze 30 lat XX wieku można nazwać złotym okresem w dziejach Prokocimia. To wszystko opiszę w drugiej części. Historia Prokocimia toczy się dalej…

Przygotowując powyższy artykuł korzystałem z następujących źródeł:

Tomasz Ściężor, Historyczny Prokocim : monografia wsi podkrakowskiej XIV-XX w. , Polska Prowincja Zakonu św. Augustyna, 2008

Grażyna Fijałkowska, Zespół pałacowo- parkowy im. Erazma i Anny Jerzmanowskich, Ośrodek Kultury im. Cypriana Kamila Norwida, 2005

Grażyna Fijałkowska, Park im. Lilli Wenedy, Ośrodek Kultury im. Cypriana Kamila Norwida, 2007
A poniżej kilka gadżetów związanych z Krakowem:

M

Podobne wpisy

Determined woman throws darts at target for concept of business success and achieving set goals