Wpis opublikowany w listopadzie 2016 roku. Ceny, rozkłady, przepisy i inne informacje praktyczne mogły się od tego czasu zmienić.
Katania czy Palermo? Kupując lot na Sycylię często nie zdajemy sobie sprawy, że wybór miejsca docelowego może rzutować na cały wyjazd. W teorii, Sycylia jest wyspą niewielką. Mając własny samochód, można ją objechać w kilka dni. W praktyce, większość turystów zwiedzanie rozpoczyna i kończy w mieście przylotu, tam też rezerwuje nocleg, spędza poranki i wieczory. W tym wpisie postaram się Wam podpowiedzieć, czym różnią się dwie główne metropolie Sycylii i która z nich jest bardziej przyjazna turyście.
Odległość od lotniska
Zacznijmy od rzeczy może prozaicznej, ale bardzo ważnej dla każdego turysty. Dojazd na lotnisko. Szybki, sprawny i niedrogi dojazd na lotnisko ułatwia zwiedzanie miasta, redukuje czas spędzany bezczynnie w autobusie i może trochę obniżyć koszty wyprawy. Porównajmy więc oba miasta:
Palermo dojazd z lotniska
Lotnisko Falcone e Borsellino (Punta Raisi) położone jest 32 kilometry od miasta. Podstawowymi opcjami dotarcia do centrum są (stan na czerwiec 2016) :
- Autobus Prestia e Comande kosztuje 11 EUR RT*, albo 6,30 EUR OW*. Przy zakupie online 10 EUR RT. Czas podróży około 50 minut, jak są korki to dłużej. Autobus kursuje co pół godziny.
- Pociąg z lotniska nie jeździ, linia jest w przebudowie. Docelowo ma kursować odrobinę tańszy od autobusu Trinacria Express. Czas podróży taki sam.
- Dojazd taxi współdzielonym kosztuje 7 EUR za osobę OW.
- Możliwe jest podejście do Cinisi i złapanie autobusu Russo za 3,60 EUR OW http://www.russoautoservizi.it/ lub autobusu AST (podobna cena, brak rozkładu w Internecie) albo podejście do Terrasini i złapanie autobusu Segesta za 3,90 EUR OW http://www.buscenter.it/linee-regionali-siciliane/
*RT - return ticket, bilet w obie strony, OW - one way, bilet w jedną stronę
Katania dojazd z lotniska
Dojazd do miasta z lotniska jest o niebo lepszy. Katania-Fontanarossa jest największym portem lotniczym na wyspie. Lotnisko zlokalizowane jest zaledwie 5 km na południe od miasta, dojazd możliwy jest autostradą. Z lotniska do miasta jedziemy autobusem firmy ALIBUS i wysiadamy na Stazione Centrale lub wcześniej na Piazza del Duomo (najbliższa stacja od centrum). Możliwe jest też złapanie autobusu jadącego z Syrakuz do Katanii (wszystkie zahaczają o lotnisko). Autobus odjeżdża co pół godziny, podróż trwa 20 minut i kosztuje 4 euro. W teorii, możliwe jest dotarcie z lotniska do miasta piechotą - budżetowy turysta zapewne nie przestraszy się pięciokilometrowego spaceru.
Podsumujmy. Palermo jest chyba najtrudniejszym i na pewno najdroższym lotniskiem na Sycylii pod względem kosztów dotarcia do centrum miasta. Dojazd z Katanii jest łatwy, tani i istnieje bezpłatna alternatywa (dojście pieszo). W tej kategorii zdecydowanie wygrywa Katania.
Komunikacja miejska
Oba miasta są podobne jeśli chodzi o (nie)zorganizowanie komunikacji miejskiej. W obydwu główny dworzec autobusowy i kolejowy położone są blisko siebie, stanowiąc też pętlę kilku linii autobusowych. W obu miastach działa metro, w obu jest równie nieprzydatne dla turysty 😉 łącząc dzielnice sypialne i omijając historyczne centrum.
Podstawą komunikacji po miastach jest sieć autobusowa. Włoska specyfika potwierdza się też na Sycylii - autobusy nie mają godzin odjazdu, kursują rzadko (około raz na godzinę) i nieregularnie. Na szczęście historyczne centrum tak Palermo jak i Katanii jest raczej zwarte, wszystkie najciekawsze obiekty są w zasięgu maksymalnie godzinnego marszu. Ułatwia to poruszanie się po miastach.
Lepiej skomunikowane z innymi miastami na Sycylii jest Palermo. Praktycznie z każdego miasteczka na Sycylii przynajmniej raz dziennie jedzie autobus do Palermo. Katania jest dobrze połączona liniami autobusowymi z okolicznymi miastami nadmorskimi (Syrakuzy, Taormina), interior jest z Katanią skomunikowany słabiej.
Zabytki
W tym punkcie wkraczam na niebezpieczny teren, bo każdy turysta ma swoje preferencje podczas zwiedzania miasta. Część z Was odwiedzi muzea kontemplując eksponaty, część zwiedzi pałace i kościoły, podziwiając bogate wnętrza, jeszcze innym wystarczy wizualne piękno monumentalnych budowli.
Stolicą kulturalną i artystyczną wyspy jest Palermo. To tu znajdziemy więcej imponujących budynków, w stylu romańskim, gotyckim i barokowym. Perłą miasta są budynki stylu normańskiego, czyli angielskiej wersji sztuki romańskiej. Do najważniejszych zabytków miasta zaliczyć można:
- Przepiękną katedrę łączącą wiele stylów architektonicznych
- Kościoły św. Katalda, św. Katarzyny oraz St Maria dell’Ammiraglio na placu Bellini
- Palazzo dei Normanni i przyległy park
- Budynki operowe: Teatro Massimo i Teatro Politeama
- Plac Quattro Canti
Na zwiedzenie wszystkich zabytków miasta z pewnością nie starczy jednego dnia (zwłaszcza jeśli mamy zamiar wchodzić do muzeów). Mnogość stylów architektonicznych i ciekawa historia miasta powoduje, że każdy znajdzie tu miejsce interesujące dla siebie.
Katania jest miejscem mniej turystycznym. Miasto nie przytłacza rozmiarami budowli, raczej kryje część zabytków przed oczami przechodniów. Dominującym stylem architektonicznym jest barok. Starsze zabytki zostały poważnie zniszczone przez potężne trzęsienie ziemi, które nawiedziło Katanię w XVII wieku i liczne wybuchy wulkanu Etna. Najważniejszym miejscem Katanii, wokół którego skupia się aktywność mieszkańców jest Piazza del Duomo, czyli Plac Katedralny. Zobaczymy tu:
- Katedrę pw. św. Agaty
- Fontannę Słonia, symbol miasta
- Pałace: Palazzo dei Chierici i Palazzo degli Elefanti
Prawdziwą siłą miasta jest nieprawdopodobna liczba kościołów, w większości gotyckich. Nie znam miasta, w którym liczba kościołów na kilometr kwadratowy byłaby większa. Część z nich działa do dziś, inne są zamknięte, a na ich schodach rozłożyły się restauracje…
Podsumujmy: Palermo ma bogatszą, bardziej zróżnicowaną i chyba lepiej zorganizowaną ofertę turystyczną. Siłą Katanii jest autentyzm, konieczność odszukiwania zabytków na własną rękę, możliwość odkrywania miasta po raz pierwszy.
Dusza miasta
Przed chwilą wspomniałem o restauracjach, które rozkładają się na schodach nieczynnych kościołów w Katanii. Specyficzna atmosfera, ożywione nocne życie, klimatyczne zaułki i autentyzm są największym atutem Katanii. Ale od początku.
Palermo
Pierwszym miastem, jakie odwiedziłem na Sycylii było Palermo. Dużo naczytałem się o unikalnej atmosferze tego miasta, które miało nie zasypiać do późnych godzin nocnych… i przeżyłem rozczarowanie. Parki miejskie są zamykane już o godzinie 20:00 (przed zmrokiem) ! a zabytki bardzo słabo podświetlone. Ulice, nawet te przylegające do Quattro Canti wieczorem pustoszeją, ludzie znikają w domach. Miasto cichnie.
Być może wpływ na tą sytuacje miała pogoda (było deszczowo), ale miasto wydało mi się hermetyczne i niedostępne dla turysty. Dodatkowo ci nachalni sprzedawcy selfie-sticków i parasoli na każdym kroku… Również osławiony street food wygląda na zagranie pod publiczkę. Jeden z niewielu napisów w języku angielskim na ulicach to właśnie zaproszenia na „typical Sicilian street food”.
Katania
Katania turystą się nie przejmuje, po prostu go toleruje. Ma to swoje dobre i złe strony. Dobrą jest możliwość uczestniczenia w czymś autentycznym, robionym nie pod publiczkę, rzeczywistym. Złą - brak informacji gdzie można szukać atrakcji. Nie powinno nas to jednak zniechęcać - włócząc się późnym popołudniem po uliczkach Katanii z pewnością nie raz przystaniemy przed spontanicznym koncertem lub siądziemy w urokliwej restauracji w jednym z licznych zaułków miasta.
Zaczynając od Piazza dei Duomo możemy przejść albo w kierunku zamku, ciemnymi zakamarkami miasta, bądź w przeciwnym kierunku - Via Etnea, którą katańczycy wieczorami z upodobaniem spacerują z rodzinami. Via Etnea oślepi nas światłami witryn, billboardów, dyskotek i restauracji. Chcąc odpocząć, warto uciec w stronę Via Crociferi, gdzie na schodach kościołów młodzi mieszkańcy Katanii dojadają pizzę na wynos a w bramach kamienic usłyszeć można śpiewy i tańce.
To co urzeka w Katanii, to właśnie nocne życie i jedzenie sprzedawane na ulicach na wynos. Główny park Katanii, Giardino Bellini nie jest zamykany na noc, wieczorem wypełnia się on ludźmi, biegaczami, rodzinami z dziećmi, staruszkami na ławkach, sprzedawcami lodów, wody, przekąsek… Podobnie rzecz ma się z ulicami otaczającymi centrum miasta - pizza lub focaccia na wynos najlepiej moim zdaniem smakują właśnie w Katanii.
Na przedmieściach miasta życie wcale nie zamiera - tam również króluje street food (pizzerie i znane także z Krakowa food tracki), a na większych placach mieszkańcy pobliskich osiedli zbierają się by razem potańczyć, poplotkować i odpocząć po całym dniu. Tłumom przygrywają okazjonalni DJ-e. Atmosfera sielanki, beztroski i niczym niezmąconego szczęścia łatwo udziela się także turystom.
Moim zdaniem Katania na głowę bije Palermo, gdy chodzi o duszę miasta, sycylijski charakter, możliwość obserwowania mieszkańców i uczestniczenia w ich codzienności.
Plaże
No dobrze, jesteśmy na Sycylii, grzechem byłoby nie wskoczyć do morza dla ochłody! W Palermo i Katanii nie jest to wcale takie proste…
Plaże w samym Palermo są brudne, zaniedbane, czasem zdarzają się bezpańskie psy. Chcąc wykąpać się w przyzwoitych warunkach, trzeba wyskoczyć na miasto. Kilkanaście kilometrów na północ od Palermo znajdziemy perełkę - plażę w Mondello. Dojazd możliwy komunikacją publiczną, mapka tutaj <klik> Plaża jest niestety bardzo zatłoczona.
W Katanii rzecz ma się podobnie - plaże miejskie są brudne i słabo dostępne, wycieczka na przyzwoitą plażę to wycieczka za miasto, w okolice lotniska. Sycylijczycy twierdzą że najlepsze plaże i najlepsze imprezy na wyspie są w Giardini-Naxos, czyli godzinę drogi od Katanii.
Zarówno Giardini-Naxos jak i Mondello to plaże piaszczyste.
Atrakcje w okolicy
W ostatniej kategorii palmę zwycięstwa przyznam Katanii. Godzinę jazdy od Katanii znajdziemy:
- Syrakuzy z piękną starówką i bogatą historią
- Taorminę, jedno z ładniejszych miast na całej wyspie z pocztówkowym amfiteatrem
- Etnę, najmocniejszy punk wypadów wgłąb wyspy
- Wąwóz Alcantara
- Giardini Naxos, najlepszą plażę na wyspie
- Acireale, niebrzydkie sycylijskie miasteczko rybackie
Z Palermo łatwo wyrwać się do:
- Cefalu, ładnego ale i bardzo turystycznego miasteczka nad brzegiem morza
- Mondello, plaża niecodziennej urody
- Monreale, katedra będąca chyba najważniejszym zabytkiem na całej wyspie
- Castellammare del Golfo, kolejne ładne, spokojne sycylijskie miasteczko
Już ta wyliczanka pokazuje, że dużo więcej interesujących opcji na krótkie wypady z miasta oferuje Katania. I tam też polecam Wam zatrzymać się na dłużej, jeśli chcecie nacieszyć się tym, co na Sycylii jeszcze autentyczne.
Katania czy Palermo?
Choć ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, można wskazać komu bardziej spodoba się Palermo, a komu Katania. Palermo to moim zdaniem miasto dla miłośników muzeów, dogłębnego poznawania historii i ciekawostek architektonicznych. Stolica Sycylii gwarantuje bezpieczne, komfortowe zwiedzanie, nutkę komercji i szczyptę sztuczności. Mieszkańcy Palermo doskonale wiedzą, na co lubią wydawać pieniądze turyści z Europy.
Katania to miejsce trochę dzikie, nieujarzmione, gdzie turysta jest tolerowany, a nie hołubiony. Tutaj wszystko musimy znaleźć sami, dopasować się do rytmu i zasad, jakimi żyją katańczycy. W zamian możemy liczyć na nagrodę niezwykłą: wstęp do świata na pozór niedostępnego, zaginionego, jak z bajki. Do świata gorących, temperamentnych Sycylijczyków, który wciąż broni się przed naporem europeizacji gdzieś u stóp tajemniczej Etny.
Więcej o Sycylii w jednym miejscu: Sycylia - co zobaczyć: Katania, Palermo, Etna i Syrakuzy.
