Cagliari okiem turysty to zwiedzanie, atrakcje, plaże. A okiem mieszkańca?

Cagliari

Fot. Cernegaja28, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Stolica Sardynii nie pręży się przed turystami. Można odnieść wrażenie, że zwiedzający to tylko dodatek, tło dla toczącego się codziennego życia. Restauracje, muzea, kościoły otwarte są w godzinach odpowiadającym miejscowym, turyści muszą po prostu się dopasować. Mimo tej pozornej obojętności, Cagliari przyciąga myśli i pozostaje w pamięci. Może dlatego, że chcąc poznać miasto trzeba się tu trochę wysilić, rozejrzeć i pomyśleć?

Zwiedzanie Cagliari - Il Castello

Spostrzegawczy turysta zwiedzanie Cagliari zaplanuje zapewne jeszcze w samolocie. Przez okna kołującej nad stolicą Sardynii maszyny dostrzec można ufortyfikowane wzgórze szczelnie zabudowane kamienicami, kościołami, wieżami i okrążone zaskakująco wysokim murem. Il Castello, zabytkowa dzielnica miasta wyraźnie odcina się na tle otaczającej ją bardziej nowoczesnej zabudowy. Przy odrobinie szczęścia, lądując w Cagliari wczesnym rankiem lub późnym popołudniem, w pamięci podróżnego zapisze się Il Castello w kolorze sepii, malowane brązami na beżowym tle, oświetlone ciepłymi promieniami jeszcze wyrozumiałego słońca.

Wyraźnie górujące ponad dachami kamienic sylwetki wieży Torre di San Pancrazio i kopuły Katedry św. Marii widoczne są z położonych niżej dzielnic miasta i stanowią niezły punkt orientacyjny dla początkującego podróżnego. Wybierając autobus linii 6 wyjechać można na samą górę, pod Citadella dei Musei i stamtąd zacząć zwiedzanie serca Cagliari.

Po przekroczeniu murów Il Castello turysta szybko zda sobie sprawę że ciasna zabudowa, wąskie uliczki i wysokie mury nie sprzyjają stawianiu monumentalnych budowli, a tym bardziej ich podziwianiu z rozsądnego dystansu. Przeciwnie: większość kościołów, pałaców i placów jest dyskretnie ukryta za raczej odrapanymi i zaniedbanymi fasadami wiekowych kamienic.

Normalna Sardynia

Początkowe rozczarowanie, a może frustracja mijają szybko. Okazuje się bowiem, że zabytkowa, przypominająca skansen i pozornie opustoszała dzielnica w rzeczywistości ciągle żyje ukryta gdzieś za grubą warstwą murów. Z czystą głową, wyrzucając do kosza listę „must see”, rozpoznając w sobie dziecięcą ciekawość, dużo łatwiej dokonać przyjemnych, choć może niepozornych odkryć.

Po kilku minutach spaceru i błądzenia w labiryncie wąskich uliczek trafić można na przykład na Piazza Carlo Alberto. Patrząc z wysokości schodów katedralnych zauważyć można, że plac wytyczony na planie kwadratu zamknięty jest z każdej strony wysoką fasadą kamienicy lub stromymi schodami, tworząc izolowaną, cichą enklawę. Wczesnym wieczorem stoliki jedynej restauracji na Piazza Carlo Alberto będą już otoczone pustymi krzesłami. Ostatnią wciąż oświetloną witryną jest ta należąca do sklepu-kawiarni położonej po przeciwnej stronie placu. Ciepłe, żółto-pomarańczowe światło zachęca do odwiedzin.

Schodząc na posadzkę placu warto unieść głowę i rozejrzeć się wokół siebie. Na Piazza Carlo Alberto panuje przyjemny nastrój wieczornego odpoczynku. Łopoczące na wietrze pranie rozwieszone z okna na drugim piętrze miesza się ze śpiewem papużek. Klatkę przymocowano do ściany, zaraz obok parapetu na którym stoi przypominająca miniaturowych rozmiarów baobab mięsista roślina w ciemnej doniczce. Pstrokata kompozycja odbija się na tle pomarańczowo-rudej, odrapanej ściany.

Ostatnie zdjęcie i można iść dalej. Dwukolorowa kamienna posadzka na pożegnanie zwielokrotni echem kroki przekraczającego plac turysty.

Zabytki Cagliari

Tych wszystkich, których mimo wszystko irytuje ciasna zabudowa i brak szerokiej perspektywy, ucieszy zapewne możliwość wdrapania się na dach najwyższego budynku w okolicy - Torre dell’Elefante. Przedziwna kamienna wieża osadzona na drewnianym szkielecie na pierwszy rzut oka nie budzi zaufania. 31-metrowy gigant stoi jednak niewzruszenie od ponad 700 lat pełniąc funkcje obronne, służąc jako brama wejściowa, magazyn, więzienie i w końcu punkt widokowy. Panorama Cagliari ze szczytu rzeczywiście robi wrażenie:

Alternatywnym pomysłem jest odwiedzenie Torre di San Pancrazio, bliźniaczej i nieco wyższej wieży - bramy zlokalizowanej po przeciwnej (północnej) stronie dzielnicy.

Poszukiwacze alternatywnych zaułków koniecznie muszą przespacerować się ulicą Via Santa Croce. Znajdziemy przy niej niecodzienne centrum sztuki o fascynującej historii i malowniczym dziedzińcu: Il Ghetto. Po drugiej stronie ulicy mało fotogeniczny, ale klimatyczny kameralny kościół: Chiesa di Santa Maria del Monte. Ulicę zamyka bastion - zamek o tej samej nazwie. Zmierzając w dół Via Santa Croce przez bramę wychodzimy na odsłonięty fragment, z którego rozpościera się przepiękna panorama Cagliari. Ulica kończy się wspomnianą już wieżą - bramą Torre dell’Elefante.

Na koniec nie sposób nie wspomnieć o Narodowym Muzeum Archeologicznym, które nawet na laiku zrobi piorunujące wrażenie. Wszystko za sprawą tajemniczej i do dziś niepoznanej w pełni cywilizacji nuragijskiej (nuorskiej). Nuragijczycy pozostawili po sobie największe europejskie budowle megalityczne: nuragi pełniące funkcje świątyń lub grobowców oraz z figurki z brązu przedstawiające sylwetki ludzi pełniących najróżniejsze funkcje społeczne. I to właśnie kolekcja figurek z brązu, ich charakterystyczne pozy, proporcje i trudne do zdefiniowania piękno są najmocniejszym punktem muzealnej kolekcji.

Cagliari zwiedzanie alternatywne

Zejście z utartego szlaku i podążenie za tubylcami w mało którym mieście jest tak łatwe, przychodzi tak naturalnie, jak w Cagliari. Bezpretensjonalny sposób bycia Sardyńczyków tylko ułatwia sprawę. Co takiego robią mieszkańcy Cagliari po wyjściu z pracy? Idą odpocząć na plażę, coś zjeść, przespacerować się po parku lub na randkę.

Plażowanie: plaża Poetto

Autobus linii PQ dowiezie nas z centrum Cagliari na plażę Poetto. 13 kilometrów drobnego piasku i czystej wody tworzy raj dla miłośników słońca. Trzeba mieć na uwadze, że w ciepłe popołudnie na podobny pomysł co my wpaść może duża część mieszkańców stolicy Sardynii. Wtedy nawet 13 kilometrów piasku może mieć problem, by wszystkich komfortowo pomieścić. Co do zasady im dalej od miasta, tym ludzi mniej a atmosfera bardziej spokojna.

Plaża ma znakomitą infrastrukturę: nie brakuje toalet, pryszniców, restauracji i wypożyczalni sprzętu. Jedna uwaga: późną wiosną na plaży leżeć może sporo gnijących glonów wyrzuconych przez przypływ. Woda ma obłędny turkusowy kolor przez cały rok.

O pizzy, parkach, randkach i komunikacji publicznej w Cagliari na drugiej stronie. Zapraszam 🙂

Jedzenie: Pizzeria Su Stampu

Jak pizza to tylko we Włoszech? Sporo w tym prawdy, chociaż nawet tutaj trafić można na pizzę przeciętną. Moja strategia wyboru była prosta - szukam miejsc poza głównymi arteriami turystycznymi. Wybieram miejsca zatłoczone, otwarte w godzinach włoskiej kolacji (19:00- 23:00), o charakterystycznym wystroju i klimacie.

Typowa włoska pizzeria to raczej fast food niż restauracja. Sporo pizzy wydawane jest na wynos, w lokalu znajdziemy najczęściej tylko kilka plastikowych stolików i krzesełek. Głodni klienci czekają niecierpliwie na pizzę na zewnątrz, oparci o ścianę, o skutery, paląc papierosy, trzymając kaski lub kluczyki w rękach. Pizza robiona jest na oczach klientów za przeszkloną ladą i wypalana w ceramicznym piecu. Produkcja niemal masowa, gwarancja świeżości.

Ja upodobałem sobie w Cagliari sieć pizzerii Su Stampu. Pizza na idealnie cienkim cieście, obficie polana oliwą, świeża i pachnąca. W tej pizzerii nawet prosta margherita smakuje wyśmienicie. To jest zresztą mój test pizzerii: zamawiam margheritę i oceniam ciasto, smak sera, świeżość, zapach. Jeśli test jest zaliczony, zamawiam kolejną pizzę.

Kolejną - bo we włoskich pizzeriach obowiązuje jeden standardowy rozmiar 30 cm, który na dużego głodnego mężczyznę może nie wystarczyć.

Park: Ogród Miejski

Wszystkim tym, którzy chcieliby podpatrzeć codzienne życie Sardyńczyków, polecam wycieczkę do Ogrodu Miejskiego (Giardini publicci). Położony na wniesieniu Castello park tchnie spokojem, będąc przestrzenią otwartą i zapraszającą do spotkania. Zaczynamy od przechadzki główną alejką, mając przed oczami zamykający aleję dawny budynek arsenału, przekształcony obecnie w Miejską Galerię Sztuki i bibliotekę. Mijamy ponadstuletnie olbrzymie fikusy, przepiękne palmy i magnolie.

Prawdziwa niespodzianka czeka nas na dziedzińcu Miejskiej Galerii Sztuki. Rozstawiono tu kilka stolików, na niektórych leżą świeże egzemplarze codziennych gazet. Nawet bez znajomości języka włoskiego ciężko oprzeć się pokusie zajęcia stolika i niespiesznego przekartkowania gazety. Nie trzeba chyba dodawać, że lokalni mieszkańcy nie doświadczają problemu bariery językowej i korzystają z okoliczności w zupełnie naturalny sposób. W zależności od położenia słońca przestawiają stoliki i krzesła podążają za cieniem, tak by rozpalały ich co najwyżej wyniki wczorajszych meczów piłkarskich publikowane na ostatniej stronie.

Miejska Galeria Sztuki pełni też rolę biblioteki, na drzwiach wejściowych znaleźć można niezwykle cenną informację: zestawienie wszystkich wydarzeń kulturalnych (w tym wydarzeń bezpłatnych) odbywających się w mieście w ciągu najbliższych kilku tygodni. Warto!

Randka: Parco di Monte Urpinu

Romantyczne, położone z dala od tłumów, przepiękne widokowo miejsce, z którego obserwować można w ciszy zachodzące nad miastem słońce? To idealne na randkę albo spacer z rodziną miejsce położone jest na południowy-wschód od centrum miasta. Parco di Monte Urpinu, bo o nim mowa, założono na wciśniętym pomiędzy zatokę a olbrzymie słone jeziora wzgórze.

Dostać się tu nie jest łatwo. Park wytyczono poza ścisłym centrum miasta, nie da się zajrzeć tu „przy okazji”. Mimo to warto nadłożyć drogi i wybrać się tu na spacer, szczególnie późnym popołudniem ostatniego dnia wizyty w stolicy Sardynii. Dlaczego właśnie wtedy? Na zakończenie pobytu w głowie zdążyły się już zapisać sylwetki najważniejszych budynków miasta i zarysy odwiedzonych miejsc. Co ważniejsze, wraz z konturami budowli w pamięci pojawiły się także związane z nimi emocje i wspomnienia.

Uchwycenie po raz kolejny panoramy miasta te emocje i wspomnienia ponownie odświeży, pozwoli przeżyć raz jeszcze i dodatkowo utrwali.

Patrząc na zachód z Parco di Monte Urpinu dostrzeżemy znajome sylwetki wież i katedry Il Castello. Spoglądając na wschód dostrzeżemy olbrzymie słone jezioro i brodzące w płytkiej wodzie setki flamingów - widok tyle przepiękny co zaskakujący w miejskiej dżungli. Wytężając oczy łatwo wypatrzymy również skaliste brzegi zamykające plażę Poetto a za nią bezkresne wody Morza Śródziemnego.

Późnym popołudniem park licznie odwiedzają rodziny z dziećmi, zakochane pary, samotni spacerowicze wyprowadzający psy, biegacze, osoby starsze… tylko turystów szczęśliwie brak.

Informacje praktyczne : komunikacja

Co zwiedzać i gdzie zjeść w Cagliari już wiemy. Na koniec kwestia interesująca wszystkich niezależnych podróżników: komunikacja.

Cagliari - dojazd z lotniska

Lotnisko Calgiari Elmas położone jest stosunkowo blisko miasta. Najwytrwalsi mogą spróbować pokonać odległość dzielącą lotnisko pieszo, według relacji dostępnych w internecie zajmuje to około godziny. Nie próbowałem. Wygodniej i wcale niedrogo dojechać do centrum:

  1. autobusem ARST. Odjazdy naprzeciwko wyjścia z terminala przylotów, podróż trwa około 10 minut (w rzeczywistości dłużej ze względu na korki). koszt 0,67 EUR. Godziny odjazdów 08:40 - 23:30. Autobusy jeżdżą co pół godziny. Warto zwrócić uwagę, że większość długodystansowych autobusów jadących z Cagliari na północ przejeżdża przez lotnisko. Chcąc zatem prosto z lotniska pojechać na północ wyspy wystarczy złapać autobus, nie trzeba się wracać do Cagliari.
  2. pociągiem. Pociągi jeżdżą co 20 minut, są szybsze i droższe: bilet w 2017 roku kosztował 1,30 EUR. Na stację trzeba podejść około 5 minut wyznaczonym chodnikiem. bilety dostępne w automatach na lotnisku.

Zarówno dworzec autobusowy jak i dworzec kolejowy zlokalizowane są w tej samej części miasta, po dwóch stronach Piazza Matteotti.

Cagliari: komunikacja publiczna

Transport publiczny oparty jest o linie autobusowe. Ceny biletów:

  • bilet 90 minutowy 1,20 EUR
  • bilet 2 godzinny 2 EUR
  • bilet dobowy 3 EUR
  • bilet 12 przejazdowy 12 EUR

Bilety kupuje się w kioskach z gazetami (tabaccheria). Bilety kupowane bezpośrednio w autobusie są droższe o 0,50 EUR. Mapka komunikacji dostępna jest na TEJ stronie. Linie 6, 29 oraz PQ mają najciekawsze trasy z punktu widzenia turysty.

Więcej: Sycylia i Sardynia