Wpis opublikowany w sierpniu 2019 roku. Ceny, rozkłady, przepisy i inne informacje praktyczne mogły się od tego czasu zmienić.
Jak często przyglądacie się trzymanym w portfelu banknotom? Zapewne starcza Wam rzut oka by rozpoznać nominał i wręczyć banknot sprzedawcy. Ja proponuję przyjrzeć się pieniądzom nieco bliżej - motywacji dostarczy nam tym razem nie chciwość, a… ciekawość świata. Na odwrotnej stronie polskich banknotów, przede wszystkim po lewej stronie odnajdziemy wizerunki charakterystycznych, zabytkowych polskich budowli. Część z nich jest oczywista, część może zaskoczyć… to jak, ruszamy w podróż?
10 PLN : Tyniec
Pierwsza niespodzianka czeka nas, gdy weźmiemy do ręki banknot dziesięciozłotowy. Na jego odwrocie umieszczono „stylizowane kolumny romańskie z opactwa benedyktynów w Tyńcu”. Przyznam, że przynajmniej mi ciężko dostrzec je na pierwszy rzut oka. Sprawę ułatwia dopiero wizyta w najstarszym istniejącym polskim klasztorze.
Przyjazd do opactwa w Tyńcu w ściśle określonym celu, w poszukiwaniu kolumn romańskich i wyrysowanych na nich symboli, daje dużo satysfakcji. Wydaje mi się wręcz, że zawężając naszą uwagę, koncentrując się na konkretnym aspekcie, pozostajemy skupieni o wiele mocniej niż podczas „zwyczajnej” wizyty. Trochę jak detektywi, trochę jak badacze, na własną rękę odkrywamy przepiękne szczegóły wnętrza klasztoru. Pomocna okazuje się wizyta w przyklasztornym muzeum.
Wizyta w Tyńcu sprzyja też poznaniu historii opactwa benedyktynów. Uświadamiając sobie, że klasztor założył jeszcze Kazimierz Odnowiciel około 1044 roku, niecałe 100 lat po przyjęciu przez Mieszka chrztu, zaczynamy rozumieć dlaczego właśnie to miejsce wybrano jako element wzornictwa banknotu 10-złotowego. Losy opactwa ściśle wiążą się z historią Polski, były świadkiem zarówno kulturalnego rozkwitu, jak i doświadczyły wojennych zniszczeń. Za każdym razem, podobnie jak państwo polskie, klasztor podnosił się po zniszczeniach i był odbudowywany z jeszcze większym rozmachem.
Klasztor jest otwarty dla zwiedzających i stanowi oazę spokoju tuż poza granicami Krakowa. Dotrzemy tu malowniczą ścieżką rowerową wzdłuż wałów Wisły, tramwajem wodnym, kajakiem, komunikacją miejską… W obrębie klasztoru zlokalizowano księgarnię, kawiarnię, sklep z pamiątkami i restaurację. Dla szukających spokoju istnieje możliwość noclegu i skupienia w Domu Gościnnym.
20 PLN : Cieszyn i Gniezno
Banknot 20 PLN na pewno nie pozwoli się nudzić. Na jego odwrocie odnajdziemy aż dwa motywy. Po lewej stronie namalowana jest sylwetka rotundy św. Mikołaja w Cieszynie, po stronie prawej wizerunek „lwa rozpiętego na wici roślinnej” z obramowania Drzwi Gnieźnieńskich.
Cieszyn
Dużo łatwiej przychodzi rozpoznanie charakterystycznej, zwartej sylwetki rotundy św. Mikołaja. Ja po raz pierwszy usłyszałem o niej podczas poszukiwań najstarszego kościoła w Polsce. Do niedawna Rotunda św. Mikołaja datowana była na pierwszą połowę XI wieku, najnowsze badania „odmłodziły” ją o jakieś 100 lat. Przyjmuje się, że kościół wzniesiono około roku 1180.
Podczas prac renowacyjnych przywrócono pierwotny wygląd świątyni - jest to budowla orientowana, wzniesiona na planie koła, o bardzo surowym wnętrzu. Z zewnątrz łatwo rozpoznać charakterystyczną apsydę skierowaną ku wschodowi. Rotunda św. Mikołaja połączona była niegdyś z murami obronnymi, dziś stanowi odrębny budynek na cieszyńskiej górze Zamkowej. Kościół udostępniony jest zwiedzającym, o klucz zapytajcie w informacji turystycznej.
Gniezno
Gniezno razem z Cieszynem wybrano zdaje się według „romańskiego” klucza. Drzwi Gnieźnieńskie to, jeśli wierzyć Wikipedii, najcenniejszy zabytek sztuki romańskiej w Polsce. Centralna część drzwi przedstawia sceny z życia św. Wojciecha. Nas interesuje jednak znów detal umykający oku podczas szybkiej wizyty. Na obramowaniu drzwi znajdziemy motywy identyczne do tych, jakie wyrysowano na odwrocie, po prawej stronie banknotu 20-złotowego. Nie wierzycie? To jest ten moment, by wyciągnąć dwudziestkę z portfela…
50 PLN : Kraków i Kazimierz
Przyglądając się bliżej pięćdziesięciozłotówce dostrzeżemy na jej odwrocie dwa miasta, dla ułatwienia podpisane po łacinie, niczym na starej mapie. Banknot 50 PLN przedstawia panoramę Krakowa i Kazimierza z drzeworytu Hartmanna Schedla. Jest to najstarsze znane przedstawienie Krakowa i miast Kazimierza i Kleparza. W tym miejscu warto wspomnieć, że Kazimierz, o który chodzi nam w tym wpisie, to dzisiejsza dzielnica Krakowa, a dawniej niezależne od Krakowa miasto. Nie ma nic wspólnego z popularnym Kazimierzem Dolnym z województwa lubelskiego.
Kim był Hartmann Schedel? Autorem „Kroniki Świata”, niesamowitego atlasu wydanego w 1493 roku w Norymberdze. Dlaczego niesamowitego? Nie chodzi tu tylko o samą objętość - dzieło zawiera blisko dwa tysiące ilustracji - ale też o fakt, że wiele z nich przedstawia miejsca zupełnie fikcyjne! Panoramę Krakowa i Kazimierza oddano jednak z pewną dozą realizmu. Na drzeworycie dostrzeżemy Wzgórze Wawelskie z katedrą i zamkiem, Kościół Mariacki i Ratusz (w Krakowie) czy Kościół Bożego Ciała (Kazimierz). Jednak już położenie Kazimierza, jego otoczenie fosą, gęstość zabudowy miast czy też rozmieszczenie murów obronnych nie do końca odpowiada rzeczywistości.
Sam drzeworyt został przez Muzeum Historyczne Miasta Krakowa zdigitalizowany. Obejrzeć go można dokładnie i w spokoju TUTAJ. Jego tytuł to „Widok Krakowa od północy”. Warto! Poza samym zdjęciem wysokiej rozdzielczości na stronie odsłuchać można także komentarza historyka na temat tego dzieła.
100 PLN : Malbork
Wartość banknotów rośnie, a wraz z nią stopień trudności naszego zadania. Rozpoznanie budowli zamieszczonej na odwrocie stuzłotówki wcale nie było, przynajmniej dla mnie, łatwym zadaniem. Zasięgając porady na stronie NBP w końcu ustaliłem, że patrzę na zarys zamku krzyżackiego w Malborku. No tak. Umieszczone w centrum dwa nagie miecze, hełm i płaszcz krzyżacki powinny mnie już wcześniej doprowadzić do rozwiązania zagadki.
Bitwa pod Grunwaldem zapisana jest w naszej świadomości jako jedna z najważniejszych w historii Polski, zwycięstwo pozwoliło zyskać na znaczeniu dynastii Jagiellonów i przypieczętowało marsz ku świetności państwa polskiego. To już nie początki państwowości, o których wspominaliśmy analizując Tyniec, Cieszyn czy Gniezno, ale rozkwit Polski i wzrost znaczenia państwa w Europie. Kolejne banknoty nawiązywać będą chronologicznie do wydarzeń późniejszych, które nie byłyby możliwe bez umocnienia się w Europie państwa Jagiellonów.
Dodam jeszcze na koniec, że wizerunek orła w koronie na odwrocie banknotu to Orzeł Biały z tarczy herbowej wygrawerowanej na nagrobku zwycięzcy spod Malborka - króla Władysława Jagiełły.
200 PLN : Kraków
Na koniec naszej podróży wracamy w miejsce, które raz już odwiedziliśmy. Część z Was uzna, że przedstawianie jednego miasta na dwóch banknotach to mała przesada, inni zgodzą się, że przedstawiono miasto dla polskiej historii i kultury wyjątkowe. Jakkolwiek by nie było, odnotujmy chłodnym reporterskim okiem: na odwrocie dwusetki dopatrzymy się dziedzińca arkadowego zamku na Wawelu w Krakowie.
O Krakowie już było, skupmy się zatem na samym Wawelu. Wawel kojarzy się chyba wszystkim z najlepszym okresem w historii Polski, kiedy państwo osiągało na przestrzeni wieków szczyt potęgi, aż do swej kulminacji, gdy na Wawelu zasiadali Zygmunt Stary i Zygmunt August. Złoty wiek Jagiellonów znalazł swoją architektoniczną reprezentację w przepięknej Kaplicy Zygmuntowskiej przylegającej do Katedry Wawelskiej. Z Kaplicy Zygmuntowskiej zaczerpnięto centralny motyw orła przeplecionego literą S na odwrocie banknotu. Po przeprowadzce królów do Warszawy nic nie było już takie samo…
Kto nie był jeszcze na Wawelu? Chyba tylko ci, co nie załapali się na wyjazd z wycieczką szkolną w podstawówce… Ale kto pamięta jeszcze zwiedzanie Zamku? Pewnie tylko nieliczni. W dorosłym wieku jakoś „nie składa się” na wizytę na Wawelskim Wzgórzu. A warto! Apel ten kieruję zwłaszcza do krakusów 🙂
Cdn. 500 PLN i Warszawa
Nie miałem jeszcze przyjemności trzymania w ręku banknotu 500 złotowego. Tylko z opowieści wiem, że poświęcono go Janowi III Sobieskiemu. Na odwrocie banknotu podziwiać możemy Pałac w Wilanowie - warszawską rezydencję króla dowodzącego wojskami polskimi podczas Bitwy pod Wiedniem. Skoro na jednym z banknotów umieszczono nawiązanie do bitwy pod Grunwaldem, nie dziwi powrót do tego wątku i sportretowanie również autora wiktorii pod Wiedniem.
Gdy tylko bankomat wypłaci mi 500 złotych w jednym banknocie, obiecuję potraktować to jako pretekst do wizyty w naszej obecnej stolicy i odświeżenia wiedzy na temat tamtego rozdziału w polskiej historii.
Zdjęcia banknotów pochodzą ze strony NBP https://www.nbp.pl/home.aspx?f=/banknoty_i_monety/banknoty_i_monety.html
Zdjęcie Malborka Trend hype

