Solina: atrakcje wokół jeziora. Co warto zobaczyć? Wycieczka w Bieszczady.

Jezioro Solińskie

Fot. Zuluanonymous, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Solina. Sztuczne jezioro zalewowe w Bieszczadach przyciąga co roku tysiące Polaków jak magnes. Wszyscy wiemy, co robi się nad wodą: wypożycza łódkę albo kajak, pływa, opala się i szuka czegoś dobrego do jedzenia (z tym ostatnim nad Soliną bywa różnie)… Aż w końcu to całe leżenie, smażenie i taplanie się nudzi, a człowiek chce zobaczyć coś więcej niż skrzącą się w słońcu taflę. Co warto zobaczyć w okolicy? Jakie atrakcje ma Solina poza plażowaniem? Zapraszam do lektury.

Solina: atrakcje w promieniu 30 kilometrów

Kluczem do tego przeglądu jest odległość od Zalewu. Przyjąłem, że do wybranej atrakcji nie powinno być z Zalewu Solińskiego więcej niż 30 kilometrów jazdy autem. Taki dystans da się pokonać szybko nawet w upalny, słoneczny dzień, a wycieczka nie zamienia się w wielogodzinną wyprawę.

1. Drewniane cerkwie w okolicy Soliny

Wokół Soliny stoi kilka pięknych drewnianych cerkwi, wśród nich perełki w stylu bojkowskim. Warto zobaczyć:

  • Cerkiew Narodzenia św. Anny w Orelcu : urokliwa, malutka świątynia, zbudowana w 1759 roku jako greckokatolicka cerkiew.
  • Cerkiew św. Paraskewy w Górzance pochodzi z lat 30 XIX wieku. Ciekawostką jest wyposażenie z kościoła w Wołkowyi, rozebranego przed zalaniem tych terenów wodami Jeziora Solińskiego. Pierwsza wzmianka o cerkwi w tej miejscowości sięga aż roku 1599!
  • Cerkiew w Równi, jedna z chyba najpiękniejszych drewnianych cerkwi w okolicy: trójdzielna, trójkopułowa bryła drewniana.

Zobaczcie też, jak wyglądają cerkwie w innych regionach Polski: najpiękniejsze drewniane cerkwie Beskidu Niskiego oraz święte cerkwie przełomu Bugu.

2. Muzeum Kultury Duchowej i Materialnej Bojków w Myczkowie

Łemkowie, którzy dawniej mieszkali w Beskidzie Niskim, od czasu do czasu docierają do świadomości Polaków. O Bojkach z dawnych Bieszczad prawie się nie mówi. Być może dlatego, że nie zostawili po sobie niemal żadnych śladów? Brutalna akcja wysiedleńcza ‚Wisła” była w ich przypadku wyjątkowo skuteczna. Dziś, po kilkudziesięciu latach od tamtych dramatycznych wydarzeń, warto przypomnieć sobie historię i zwyczaje tej grupy górali o rusko-wołoskich korzeniach. Więcej o nich piszę w tekście Śladami Bojków w Bieszczadach.

Według strony muzeum (stan na październik 2026) jest ono czynne przez cały rok, od wtorku do soboty w godzinach 9:00-17:00, a kasa przestaje sprzedawać bilety pół godziny przed zamknięciem. Bilet normalny kosztuje 20 zł, ulgowy 15 zł, a audioprzewodnik po polsku i angielsku jest wliczony w cenę. W muzeum czuć, jak wyglądało dawne życie Bojków: trudna egzystencja ludzi na nieprzyjaznym, jałowym i zimnym skrawku kraju, utrzymujących się z rolnictwa, kowalstwa i wypasu owiec.

3. Jezioro Myczkowieckie: rezerwaty i spacer do Orelca

Solina i Jezioro Solińskie mają niezaprzeczalny urok, ale to w okolicy leżącego bardziej na północ Jeziora Myczkowieckiego (zwanego też Myczkowskim) znajdziemy aż cztery rezerwaty przyrody:

  • Nad Jeziorem Myczkowieckim
  • Bobry w Uhercach
  • Koziniec
  • Przełom Sanu pod Grodziskiem

oraz pięć pomników przyrody:

  • Kamień Leski
  • Ostaniec ‚ Kamienne Serce Macochy’ w okolicach Orelca
  • Skałki pod Kostryniem
  • Wodospad na rzece Olszance
  • Wychodnie skalne w pasmach Kozińca i Berda

Z tej listy polecam spacer od platformy widokowej w Myczkowcach - Osiedle (okolice Caritasu) w stronę Orelca. W pobliżu wsi stoi ostaniec Kamienne Serce Macochy (Kamień Orelecki), a w samym Orelcu wspomniana wcześniej malutka drewniana cerkiew św. Anny. Przed wyjściem sprawdź aktualne oznakowanie i stan trasy.

4. Ośrodek Caritas w Myczkowcach: stadnina, mini zoo, Ogród Biblijny

Ten olbrzymi ośrodek spodoba się zwłaszcza rodzinom z dziećmi. Na jego terenie działa stadnina koni, w której można wybrać się na rekreacyjną przejażdżkę. Obok urządzono mini zoo z jeleniami, danielami i innymi przedstawicielami lokalnej fauny.

Po drugiej stronie ośrodka urządzono Ogród Biblijny, w którym rośnie ponad 110 gatunków roślin. Ma on przybliżać zwiedzającym realia Ziemi Obiecanej, dlatego posadzono w nim rośliny i drzewa z terenów dzisiejszego Izraela i Palestyny: palmy, drzewa oliwne, dzikie róże, ciernie, osty, pszenicę… Całość uzupełniają cytaty z Pisma Świętego, od najstarszych fragmentów Starego Testamentu po Nowy Testament. Pozycja obowiązkowa dla osób głęboko wierzących!

Na koniec perełka: Park Miniatur. Stoi tu około 140 makiet cerkwi z południowo-wschodniej Polski, a także z Ukrainy i Słowacji, wykonanych w skali 1:25. Są tu obiekty greckokatolickie, prawosławne i kościoły rzymskokatolickie. To świetne kompendium wiedzy, które pozwala porównać cechy poszczególnych budowli bez przemierzania dziesiątek kilometrów. Zasady wstępu i aktualne opłaty sprawdź przed wizytą u zarządcy ośrodka.

  1. Browar Ursa Maior w Uhercach Mineralnych

Niezależny bieszczadzki mikrobrowar - czy trzeba mówić coś więcej? 🙂

Dodam jednak, że część produkcyjną browaru można zwiedzić po wcześniejszym uzgodnieniu z browarem. Według strony browaru bar z piwem z nalewaka jest czynny od 1 maja do 31 października (stan na październik 2026). Z Soliny do Uherców jest zaledwie 12 kilometrów.

  1. Lesko: synagoga i żydowski cmentarz

Lesko nazywane jest Bramą Bieszczad. To tutaj zaczyna się prawdziwy bieszczadzki klimat. Miasteczko warto odwiedzić choćby na chwilę. Zwracam uwagę na synagogę, jeden z najstarszych bieszczadzkich zabytków. Wzniesiono ją w latach 1626-1654, a dziś mieści galerię sztuki bieszczadzkich artystów oraz muzeum poświęcone Żydom galicyjskim.

Warto zajrzeć także na jeden z najcenniejszych żydowskich cmentarzy w Polsce. Leży on na wzgórzu, niedaleko rynku. Pod względem wieku zachowanych nagrobków to jeden z najciekawszych kirkutów w kraju: najstarszy zachowany nagrobek pochodzi z 1548 roku, a na cmentarzu zachowało się około 2000 nagrobków.

Więcej: Bieszczady