Po co pokonywać strome podejście?
Widok z Góry Trzech Krzyży staje się nagrodą za krótką, ale stromą wspinaczkę. Ze szczytu rozciąga się panorama na malowniczo wijącą się Wisłę, historyczne centrum z renesansowymi kamienicami i ruiny zamku. To punkt, który na zdjęciach wypada spektakularnie o każdej porze roku - zimą okoliczne wzgórza przykrywa śnieg, wiosną zieleń jest intensywna, a jesienią mgły unoszą się nad rzeką, tworząc filmowe kadry.
Wybierając się tu przed zachodem słońca, zobaczysz, jak ciepłe światło zalewa fasadę fary i dachy przy Rynku. Weź ze sobą coś ciepłego do picia - nawet latem po zmroku na odsłoniętym wzgórzu potrafi wiać. Zbocza i szczyt porasta chroniona prawnie roślinność, m.in. wisienka karłowata i ostnice, więc nie schodź ze ścieżek i zabierz swoje odpadki na dół.
Historia powstania Trzech Krzyży - fakty i legenda
Wzgórze, dawniej zwane Górą Krzyżową, pojawia się w źródłach pisanych już w 1577 roku. Trzy krzyże nawiązujące do Golgoty postawiono w 1708 roku, by upamiętnić liczne ofiary zarazy morowej, którą według przekazów przyniosły na początku XVIII wieku wojska szwedzkie. Krzyże, które stoją tu dziś, pochodzą z 1852 roku, a większość napisów na nich z 1930 roku.
Wzgórze pełniło niegdyś funkcję miejsca pochówku, a niedawne badania archeologiczne odsłoniły pozostałości cmentarza w jego zachodniej części. Do dziś jest też miejscem modlitwy: parafia farna prowadzi w Wielkim Poście drogę krzyżową ulicami miasteczka, której zwieńczeniem jest wejście na Górę Trzech Krzyży.
Trasa z Rynku - krok po kroku
Z Rynku idź ulicą Zamkową w stronę kościoła farnego. Kamienne schody na wzgórze zaczynają się przy ul. Zamkowej, na wprost fary. Podejście jest krótkie, ale strome: wzgórze góruje około 50 metrów nad centrum miasta, a jego szczyt leży na wysokości około 175 m n.p.m.
Nie spiesz się, zwłaszcza po deszczu. Wzgórze jest fragmentem lessowej krawędzi Płaskowyżu Nałęczowskiego, a zmoczony less robi się śliski.
Z małymi dziećmi i z osobami o ograniczonej sprawności ruchowej zaplanuj wejście bez pośpiechu, bo na szczyt prowadzą strome schody. Na górze trzymaj się z dala od krawędzi lessowych skarp.
Praktyczne porady - parking, dojazd i ukryte koszty
Od strony Puław dojedziesz do Kazimierza Dolnego drogą wojewódzką nr 824, która omija centrum miasta obwodnicą. Miejskie parkingi z parkometrami są przy ul. Senatorskiej, przy ul. Zamkowej obok Dzwonnicy (najbliżej schodów na wzgórze), przy szkole na ul. Szkolnej oraz parking Wylągi przy Wąwozie Korzeniowym. Na ulicach Krakowskiej, Krzywe Koło, Lubelskiej, Nadwiślańskiej, Puławskiej, Podzamcze i na Rynku źle zaparkowane auto może zostać odholowane na koszt właściciela.
W miejskich parkometrach zapłacisz gotówką, kartą albo przez aplikację na telefon; aktualne stawki sprawdź na parkometrze. Samo wejście na szczyt Góry Trzech Krzyży jest biletowane - na górze pobierana jest niewielka opłata według aktualnego cennika. Jeśli zostajesz na noc, pamiętaj, że w Kazimierzu Dolnym obowiązuje opłata miejscowa.
Jeśli przyjeżdżasz autobusem, dworzec autobusowy w Kazimierzu Dolnym znajduje się przy ul. Tyszkiewicza, kilka minut spacerem od Rynku. Najbliższa stacja kolejowa to Puławy Miasto, około 12 kilometrów w linii prostej; z Puław do Kazimierza kursuje m.in. autobus linii nr 12 MZK Puławy.
Gdzie zjeść i co zobaczyć w pobliżu - łańcuch atrakcji
Po zejściu ze wzgórza nie musisz od razu wracać na Rynek. Warto zajrzeć do ruin zamku wzniesionego w XIV wieku za Kazimierza Wielkiego - na jego Wieży Zachodniej urządzono taras widokowy. Około 200 metrów dalej stoi Baszta z przełomu XIII i XIV wieku, najstarsza budowla w Kazimierzu Dolnym. Z zamkiem wiąże się legenda o podziemnym tunelu, którym król miał chodzić do Esterki.
Warto też przejść ulicą Senatorską, przy której stoi m.in. Kamienica Celejowska z oddziałem Muzeum Nadwiślańskiego. Przy ul. Nadrzecznej działa piekarnia Sarzyński, a obiad zjesz w jednej z restauracji przy Rynku. Dla ciszy i ochłody przespaceruj się wąwozem Korzeniowy Dół - dojdziesz do niego z Rynku ulicami Nadrzeczną i Kwaskową Górą, a obok jest miejski parking Wylągi.
Najlepszy sezon, czego unikać i bezpieczeństwo na szlaku
Pogoda na Górze Trzech Krzyży bywa kapryśna. Latem deszcz potrafi spaść znienacka, a lessowe podłoże momentalnie robi się śliskie. Najbezpieczniejsze pory to pogodny ranek oraz złota godzina przed zachodem. Wtedy jest też zwykle spokojniej niż w środku dnia. Listopad i marzec dają spokój i melancholijną aurę, choć zabierz wtedy buty z agresywnym bieżnikiem.
Wspinaczka nie wymaga doświadczenia górskiego, ale nie jest też zwykłym spacerem. Zrezygnuj z klapek i sandałów - ostre kamienie oraz wystające korzenie to norma. W czasie burzy nie wchodź na odsłonięty szczyt. Jeśli podróżujesz z psem, prowadź go na smyczy. Nie rozpalaj ognisk - stoki porastają drzewa i chroniona roślinność.
Ile kosztuje wejście na Górę Trzech Krzyży w Kazimierzu Dolnym i czy są godziny otwarcia?
Wejście na szczyt jest biletowane - na górze pobierana jest niewielka opłata według aktualnego cennika. Ceny ani godzin nie podają strony gminy i Muzeum Nadwiślańskiego, dlatego sprawdź je na miejscu.
Gdzie najlepiej zaparkować samochód, żeby mieć najbliżej na Górę Trzech Krzyży?
Najbliżej schodów na wzgórze leży miejski parking przy ul. Zamkowej obok Dzwonnicy. Parkometry są też przy ul. Senatorskiej, przy szkole na ul. Szkolnej i na parkingu Wylągi przy Wąwozie Korzeniowym.
Która trasa na szczyt jest najłatwiejsza dla rodzin z dziećmi?
Na szczyt prowadzą kamienne schody od ul. Zamkowej, na wprost kościoła farnego. Podejście jest krótkie, ale strome, więc z małymi dziećmi idź powoli i rób przerwy, a po deszczu uważaj na śliski less.
Jak dokładnie dojść na Górę Trzech Krzyży, aby nie błądzić?
Z Rynku idź ulicą Zamkową w stronę kościoła farnego. Kamienne schody na wzgórze zaczynają się przy ul. Zamkowej, na wprost fary, a na szczycie pobierana jest opłata za wejście.